piątek, 3 września 2010

Naznaczona - moja recenzja

Autorki: Cast P. C., Tytuł: Naznaczona
Tytuł: Naznaczona
Tytuł oryginalny: House of Night: Marked
Cykl: Dom nocy
Tom: 1
Rok pierwszego wydania: 2007
Rok pierwszego wydania w Polsce: 2009
Gatunek: fantasy
Strony: 328
Opis: Zoey to zwyczajna nastolatka, która dzieli życie między szkolną monotonię a rodzinną niesielankę. Pewnego dnia cały jej świat staje na głowie. Zostaje Naznaczona i musi się udać do szkoły Domu Nocy. Tylko tam może przejść niezbędną Przemianę w dorosłego wampira. Dziewczyna próbuje odnaleźć się w nowym, fascynującym świecie. Wkrótce odkrywa, że jest wyjątkowa, co przysparza jej wielu wrogów. Sprzymierzeńcem Zoey okazuje się Erik, jeden z najbardziej atrakcyjnych i utalentowanych wampirów w szkole.


 Recenzja: Hmm... książka średnio mi się podobała. Na samym początku zwróciłam uwagę na język, który wcale nie zachęcił mnie do dalszego czytania, albowiem nie miałam ochoty męczyć się ze słowami typu "ojciach". Później na szczęście nie było tak źle, ale dialogi bywały czasem bardzo płytkie.. Kolejna rzecz, która rzuciła mi się w oczy to niedokładny zarys świata, w którym żyje Zoey. Po pierwsze nawet nie wiemy dokładnie kim jest tracker i niestety w książce trochę jest tego typu niedociągnięć. Zastanawia mnie tez pewna rzecz, dotycząca ich zajęć w szkole. Nowo naznaczony wampir trafia do tak jakby klasy dla początkujących, a naznaczenia dokonywane są w różnym czasie, więc wychodzi na to, że nowy wampir może rozpocząć swoją edukację kilka miesięcy później niż zacznie sie tak jakby początek roku szkolnego (no i właśnie. kiedy on jest?). Może przeoczyłam coś w książce, ale i tak to nie są jedyne zastanawiające mnie rzeczy, ale nie będę już tego wypisywać. Teraz przejdę do akcji książki. Muszę przyznać, że jest całkiem ciekawa, ale koniec naprawdę mnie rozczarował. Łatwo było przewidzieć co będzie dalej, więc książka nie trzymała mnie w napięciu. Cóż, przechodząc do bohaterów to muszę stwierdzić, ze są dobrze zarysowani, ale nie wiem czy na tyle, żeby móc rozpoznać ich bez spoglądania na ich imiona. Eric kojarzy mi się ze Zmierzchowym Edwardem, miłym, opiekuńczym, wręcz idealnym, a Zoey równie irytuje mnie swoimi rozterkami miłosnymi co Bella. Sam Dom Nocy jest całkiem interesująco opisany, ale myślę, że mogło wyjść to lepiej. Ogólnie to polecam, ale liczyłam na więcej. ;)
Czy polecam: jeżeli lubisz wampiry i chcesz przeczytać jakąś lekką książkę,możesz sięgnąć właśnie po "Naznaczoną"

Ale się rozpisałam! Mam nadzieję, że recenzja wam sie podobała, nawet jeśli nie zgadzacie się z moja opinią. A jakie jest wasze zdanie na temat "Naznaczonej"?